Miałem nie tak dawno temu okazję czytać dość interesujący artykuł o rozwoju zabudowania oraz nieruchomościach w amerykańskim stanie Kalifornia, a w szczególności w bezpośrednim sąsiedztwie Los Angeles. Los Angeles ma właśnie to do siebie, że centrum pełne biurowców jest w nim stosunkowo niewielkie, zaś jednorodzinne domki, domy i wille ciągną się kilometrami, niczym nigdy nie kończące się przedmieścia. Autor artykułu kilkakrotnie wspominał, o amerykańskiej konwencji budowania, gdzie tradycyjnie przeważają domy z drewna.
Nie jestem pewny czy w danym artykule wspomniane było, czemu właśnie drewniane domy są znacznie popularniejsze na kontynencie amerykańskim. Pamiętam jednak dokładnie, że dla kontrastu przedstawił budownictwo europejskie. Otóż w Stanach faktycznie dominują domy drewniane, a nawet jeżeli nie są z tego budulca wykonane w całości, to jednak elementy murowane stanowią zdecydowaną mniejszość w tym zakresie i są jedynie dodatkiem do drewnianego szkieletu. W Europie tym czasem budownictwo jest ciężkie i w znacznej mierze opiera się na murarstwie. U nas to drewno jest najczęściej tylko elementem wykończeniowym, ozdobnym dodatkiem. Wydaje nam się, że drewno nie jest dość solidne, może nieodpowiednie dla naszego klimatu. Ale wcale nie musi tak być. Świadczy o tym wiele osób, które stawiając dom zaufało amerykańskim tradycjom i przeniosło je na nasz grunt, stawiając drewniane domy także w Polsce. Jeżeli oni mogli, to wszyscy możemy. Warto byłoby choćby zobaczyć, co też takiego ma w sobie dom drewniany.
Podziwiam jak na filmach stawiają dom zaledwie w parę dni i zastanawia mnie to później, czy jak taki dom znosi różne warunki atmosferyczne, wiatry, nawałnice, śniegi i ulewy